Plakat Aggretsuko

[RECENZJA] Anime Aggretsuko - Netflix Originals


Informacje ogólne

Słyszeliście o firmie Sanrio? Ich flagową maskotką jest Hello Kitty. Mają masę innych postaci, np. moje ukochane leniwe jajo, czyli Gudetamę. Jedną z nich jest też Retsuko, główna bohaterka anime, o którym wam dziś opowiem. I nie, zdecydowanie nie jest to opowieść o słodkiej, rudej pandzie i jej cukierkowym życiu. Tutaj mamy pracę w korpo i związane z nią problemy. Szczegóły dalej.

Odcinków jest 10. Każdy ma około 15 minut, więc bardzo szybko można pochłonąć całą serię.

Jest to jedna z produkcji Netflix Originals, premiera była w kwietniu 2018. A tutaj link.

Oryginalny tytuł アグレッシブ烈子, w skrócie Aggretsuko, można przetłumaczyć jako “Agresywna Retsuko”.

Seria była już wcześniej animowana w 100 jednominutowych odcinkach od kwietnia 2016 roku. Tu jeden z nich.

Reżyser i twórca Retsuko, Rarecho, jest też jej death metalowym głosem. Szukałam, czy pracował przy innych seriach, ale nic nie znalazłam. To samo z Kaolip, która podkłada głos pod normalną wersję Retsuko.

Skrót fabuły

Ruda panda Retsuko, 25 lat, samotna, znak zodiaku Skorpion, grupa krwi A. Jest odpowiedzialna i miła. Pracuje od paru lat w dziale księgowości w typowej korporacji i jest bardzo sfrustrowana swoją pracą. Szef-świnia szowinista Ton się na niej wyżywa, starsza jaszczurzyca Tsubone dorzuca pracę, którą sama powinna wykonać, hipcio Kabae plotkuje o wszystkim i wszystkich, słodziutka sarenka Tsunoda ma lekko, bo podlizuje się szefowi… Nie o takiej pracy marzyła. Nikt nie wie, że Retsuko odreagowuje stres śpiewając o swoim bólu i cierpieniu na death metalowym karaoke. Czy Retsuko w końcu postawi się niesprawiedliwym przełożonym? Czy zmieni pracę? Może wyjdzie za mąż i zostanie pełnoetatową panią domu?

Co mi się podobało?

Nigdy nie pracowałam w korpo, więc ciężko mi powiedzieć na ile firma przedstawiona w Aggretsuko jest zgodna z tym co dzieje się w rzeczywistości. Jednak bardzo wpasowała się do mojego stereotypowego poglądu o korporacyjnej pracy, wyścigu szczurów, problemach z szefowstwem i współpracownikami. Myślę, że problemy Retsuko nie są obce innym ludziom. Podoba mi się, że nie jest ona wobec nich bierna, tylko szuka rozwiązań, choć nie zawsze plan idzie po jej myśli.

Postacie są wyraźne, choć stereotypowe. Polubiłam silną i stanowczą sekretarkę Washimi, która potrafi walnać nogą w stół, kiedy prezes mówi coś głupiego. Jej przyjaciółka goryl Gori też jest świetna. Na zewnątrz twarda i pewna siebie, ale z miękkim i uroczym charakterem dla przyjaciół. Relacje między postaciami i to jak się zmieniają też jest dość dobrze pokazane.

Wątek miłosny pomiędzy Retsuko a ciapowatym Resasuke jest całkiem zabawny. Świetnie oddaje przysłowie, “miłość jest ślepa” :D

Anime jest dość zabawne, a metalowe śpiewy Retsuko świetne. W każdym odcinku czekałam na ten moment, gdy brała mikrofon do ręki i dawała upust swej frustracji.

Co było według mnie słabe?

Zabrakło mi mocnego finału. Po wszystkich wątpliwościach i perypetiach, które przeszła Retsuko na koniec nadal nie uciekła z korpo-pułapki. Wszystkie działania, które podjęła nie pozwoliły jej wyrwać się i zmienić swojego życia. To jest smutne. Na pewno po tym co przeżyła, stała się silniejsza, zdobyła przyjaźń Washimi i Gori, ale jednak nadal jest samotną 25-letnią pandą, która pracuje w korporacji i śpiewa wieczorami death metal.

Czy warto obejrzeć?

Myślę, że warto. Postacie są stereotypowe, ale dobrze pokazane. Można się pośmiać, ale też zastanowić nad tym, jaki sens jest w pracy, której nie lubimy i ile bylibyśmy w stanie znieść.

Moja ocena: 7/10.

A ty masz jakąś ulubioną postać z Sanrio? Uważasz, że Retsuko mogłaby się zaprzyjaźnić z Hello Kitty? :D Jeśli oglądałeś Aggretsuko, napisz jak wrażenia po obejrzeniu :)