Gra Dragonball fighterz na PS4

Dragon Ball FighterZ na PS4 (2018) - recenzja


Dragon Ball FighterZ - w końcu się doczekaliśmy (czekałem z niecierpliwości pełen nadziei i obaw na tę produkcję)

Mam go od premiery i ogrywałem go przez weekend (chwilami ciężko było mi się oderwać, tak mnie pochłonął ten nowy DB), no cóż, wypadałoby coś o nim w końcu napisać…

Odpowiedzialne za tę produkcję studio Arc System Works (znane z serii bijatyk takich jak BlazBlue i Guilty Gear) tym razem się popisało… Odbiegając od typu rozgrywki do jakiego przyzwyczaiły nas serie Dragon Ball Budokai, czy ostatnie odsłony Xenoverse’a… Tym razem otrzymaliśmy pięknie oprawioną graficznie, dynamiczną bijatykę 2,5 D… Gra cieszy oko, jednocześnie dając nam wciągającą i przyjemną rozgrywkę dla starych wyjadaczy jak i dla casualowych odbiorców, każdy się tam odnajdzie, dzięki uproszczonemu systemowi walki i dobrze zbalansowanym postaciom.

Teraz coś o trybach… Mamy tryb kampanii, za który odpowiada między innymi Akira Toriyama, twórca serii jakby ktoś nie kojarzył :P, który stworzył nawet specjalnie na potrzeby gry nową postać - Androida 21… Fabuła jest dość ciekawa jak na DB i chwilami zabawna (także radzę nie przewijać przerywników filmowych). Po przejściu pierwszego scenariusza odblokowuje się kolejne (i tu jest zrobiony dość ciekawy zabieg), gdzie przechodzimy tę samą historię, lecz tym razem z perspektywy badass’ów. Kolejne tryby, jakie się tu znajdują to standardowe tryby PvP (online), których niestety mło liznąłem, gdyż SONY akurat miało problemy z serwerami i praktycznie przez cały czas wyskakiwały błędy z powodu konserwacji sieci… na szczęście udało mi się w końcu połączyć i pograć trochę online (dość przyjemnie się gra, o ile nie trafi się na jakiegoś lagera :P). Tryb PVP umożliwia nam rywalizację w kolku trybach takich jak walki na arenie (Arena Match), walki światowe (World Match), walki lokalne (Local Battle), czy też zwykłe 1v1, 2v2, 3v3 (Ring Match)… Nie mogło zabraknąć trochę PVE, jak choćby tryb Arcade…

Jeżeli chodzi o customizację to nie zaszaleli…. do odblokowania za zeni (waluta z uniwersum DB) zdobywane podczas gry, można kupować kapsuły, w których możemy trafić takie rzeczy jak nowe kolory strojów bohaterów, Z stamps’y (emotki używane, np. w lobby), czy też rzeczy do customizacji karty bohatera (twojej wizytówki onlinowej w grze), a także bohaterów gry w roli komentatorów walk…

Co mnie najbardziej zabolało to wielkość całego rosteru. Na starcie gry mamy tylko 21 postaci: Tien, Yamcha, Gohan (adult), Krillin, Goku (Super Saiyan), Frieza, Android 18, Kid Buu, Captain Gingu, Nappa, Trunks, Vegeta (Super Saiyan), Beerus, Cell, Android 16, Gotenks, Piccolo, Gohan (teen), Majin Buu, Hit, Goku Black… oraz 3 ukryte postacie… Android 21, którą odblokowuje się po ukończeniu wszystkich kampanii, Vegeta (SSGSS) po zdobyciu 300 000 zeni oraz Goku (SSGSS) po uzyskaniu 500 000 zeni. No i oczywiście 8 dodatkowych postaci wchodzących w skład FighterZ Pass (ach, te season passy :( …)

Hmm… Myślę, że to na tyle, jeżeli chodzi o Dragon Ball FighterZ… ja bawiłem się (i zapewne jeszcze przez długi czas będę) świetnie grając w nowego DB.

Z czystym sumieniem oceniam najnowszą produkcję Arc System Works na mocne 8/10… Zachęcam do gry i pozdrawiam… PEACE ^^

Moje gameplaye na YT: Pierwszy gameplay Drugi gameplay