Ręka mistrza Kinga

[RECENZJA] "Ręka mistrza" Stephena Kinga, czyli horror, którego nie zapomnisz.


Wstęp

Stephen King, obok Harukiego Murakamiego, jest moim ulubionym pisarzem. Uwielbiam to w jaki sposób buduje napięcie, tworzy postacie i rozwija fabułę. A poniżej moje odczucia po lekturze horroru “Ręka mistrza”.

Informacje

Autor: Stephen King
Tytuł: Ręka mistrza
Tytuł oryginalny: Duma Key
Rok wydania oryginału: 2008
Gatunek: horror

“Ręka mistrza” Stephena Kinga… Gdybym miała opisać ją jednym słowem bez wahania wykrzyknęłabym: Czerwona!

Czerwień - kolor złości, płomiennej pasji, niebezpieczeństwa… Idealnie pasuje do atmosfery panującej przez całą akcję powieści. Zaczyna się od czerwonego ze złości Edgara, któremu dźwig przetrącił żebra, pogruchotał czaszkę, zabrał lewą rękę i przy okazji kontrolę nad sobą. Jak tu się nie wkurzać, kiedy nie pamięta się jak się nazywa to coś, na czym się siada. Gniew wibruje w panu Freemantle, zabierając chęć do życia. Znajduje on jednak coś, co czerwień gniewu przekształca w kolor pasji…

Wyspa Duma Key u wybrzeża słonecznej Florydy. Wielki Koral, zwany wcześniej Przylądkiem Łososia, staje się miejscem, gdzie Edgar odkrywa swój talent malarski. Odkorkowuje się niczym sylwestrowy szampan i oblewa wszystkich naokoło zdumieniem nad swoimi zapierającymi dech w piersiach obrazami. Sztuka leczy go i porywa, budząc ukryte na wyspie przekleństwo. Co zrobić, gdy okazuje się, że dzieła wpływają na rzeczywistość?

Książka choć długa, wciąga bez problemu w wir fabuły. Dużo opisów nie przeraża, bo każdy pokazuje część osobowości bohaterów. Każdy gest, rozmowa telefoniczna, czy detal otoczenia ma znaczenie i świetnie komponuje się w świecie Kinga. Postaci są barwne, pełne humoru, można się w nich zakochać. Relacje między nimi też są świetne opisane.

Moim ulubieńcem w “Ręce mistrza” był prawnik Jerome Wireman, którego Edgar poznał na wyspie. 50-letni mężczyzna jest opiekunem chorej na Alzheimera starszej pani Elizabeth Eastlake i bardzo szybko zaprzyjaźnia się z Edgarem. Ich rozmowy są cudowne :)

King to klasyk, nie trzeba tego podkreślać, każdy powinien to wiedzieć. “Ręka mistrza” jest kolejnym tego dowodem. Polecam książkę i daje jej dużego CZERWONEGO plusa.

Według mnie: 8/10

A jakie są Twoje odczucia co do tej książki? A może jeszcze zastanawiasz się, czy po nią sięgnąć?

Na ceneo można ją znaleźć już od 20zł.